Podwójne zabójstwo w Wernejówce

Zabójca (pracodawca) zabił dwóch  młodych mężczyzn, bo nie chciał zapłacić za prace w prywatnej stadninie koni oddaniem im chorego konia jako rekompensatę za wielomiesięczną pracę w ciężkich bieszczadzkich warunkach.
Kilka dni po zaginięciu obu mężczyzn do sprawy włączył się detektyw Henryk Hajduk, który w ciągu kilku dni zbadał ostatnie chwile obu zaginionych i ustalił ostatnie osoby które miały z nimi kontakt. W  wśród nich okazał się był także ich zabójca.
Idąc tropem ich ostatnich chwil detektyw zebrał informacje, poszlaki i motywy działania obciążające sprawcę, które później w trakcie prowadzonego śledztwa w całości zostały potwierdzone i były dowodem popełnienia zabójstwa przy użyciu legalnie posiadanej broni myśliwskiej przez ich byłego pracodawcę.

Spowodowano wszczęcie poszukiwań drugiej osoby zaginionej z Rzeszowa, której rodzina uznała że wyjechał za pracą.
Sprawę udało się nagłośnić i zaangażować w poszukiwaniach wiele osób.
Od tego czasu Policja także zmieniła zdanie, odrzucając wersję podsuniętą im celowo przez sprawcę i poważnie zajęła się sprawą angażując do sprawy znaczne siły i środki.
Sprawa zdecydowanie ruszyła z miejsca, a sprawę poszukiwawczą Policja zabrała od dzielnicowego i przekazała do KMP w Krośnie, która później wszczęła w tej sprawie śledztwo (w epilogu) o zabójstwo z broni myśliwskiej dwóch młodych mężczyzn.
Na szczeblu województwa Policja powołała specjalna grupę do wyjaśnienia tej sprawy.
Dzięki pracy Policji sprawca przyznał się do zabójstwa i wskazał miejsce daleko w lesie bieszczadzkim gdzie zakopał głęboko oba ciała i dobrze je zamaskował.
W sprawie tej było głośno w naszym regionie i mediach ogólnopolskich.

gd 031

Reportaże w TVN UWAGA:
Zbrodnia koło stadniny

Informacje o wyroku sądowym

Polskie Stowarzyszenie Licencjonowanych Detektywów w Warszawie